Zawieszam bloga to mój nowy
sodangerlove.blogspot.com
środa, 6 listopada 2013
czwartek, 22 sierpnia 2013
Rozdział 6
Drrrrrr
A pod nimi podpisy nowa para już wiedziałam że ten dzień nie będzie spokojny
To był mój budzik wcale nie chciałam wychodzić z łóżka ale cóż miałam wyjście ??
Zeszłam po schodach jakbym miała kulę u nogi , ale kto o godzinie 6:30 był by wypoczęty i gotowy do szkoły .Na śniadanko zjadłam jajecznice i grzanki z serem popijając słabą kawą dzięki której wcale nie poczułam się lepiej.Oczywiście dopiero prysznic postawił mnie na nogi.Zajrzałam do szafy i szukałam inspiracji jak się ubrać.W końcu założyłam turkusowe biodrówki z H&M i bluzkę z local hero a do tego białe conversy potem make-up i gotowa do szkoły.Tym razem byłam za wcześnie ,ale gdy weszłam do szkoły myślałam że zapadnę się pod ziemię wszędzie wisiały te zdjęciaA pod nimi podpisy nowa para już wiedziałam że ten dzień nie będzie spokojny
środa, 21 sierpnia 2013
Rozdział 5
Justin zabrał mnie do parku.
-Słyszałam że masz dziewczynę
-Tak ale to bardzo skomplikowane-powiedział
-Rozumiem
-Przepraszam że wczoraj naskoczyłem na ciebie z ustami byłem pijany
-Spoko
Rozmawialiśmy długo aż w końcu Justin wszystko popsuł :
-Wiesz mam na ciebie ochotę-w tym momencie wszystko było skończone
-Jak to masz dziewczynę i chcesz ze mną uprawiać seks co ty myślisz że ci wskoczę do łóżka bo ci się zachciało-zaczęłam się wydzierać na cały park
Myślałam że zatłukę tego idiotę na miejscu.Zaczęłam biec w stronę przystanku autobusowego
-Zaczekaj przepraszam ja nie chciałem-zaczął mnie gonić
Miałam szczęście bo akurat nadjechał autobus w stronę mojego domu wsiadłam do niego i kazałam kierowcy ruszać.Niestety obok przystanku stało porshe Justina dogonił autobus wysiadłam obok domu i wpadłam do niego jak rakieta na szczęście rodzice pojechali do babci .Gdy zobaczyłam porshe pod moim domem i Justina wysiadającego zaczęłam krzyczeć przez okno z łzami w oczach :
-Odwal się myślałam że jesteś inny od swoich kolesiów ale się myliłam wam chodzi tylko o jedno-gdy to powiedziałam usłyszałam dzwonek telefonu Justina to była Lili
-Hej kociaczku za 20 minut w centrum się widzimy ok ?
-Dobra słoneczko-odpowiedział po czym się rozłączył
-Spadaj do swojego kociaczka-zaczęłam się wydzierać
-Chciałem tylko powiedzieć że cie przepraszam i tak łatwo się nie poddam-powiedział
Dalej oglądałam durne seriale na mtv ,ale nie wiedziałam co jutro mnie czeka w szkole
-Słyszałam że masz dziewczynę
-Tak ale to bardzo skomplikowane-powiedział
-Rozumiem
-Przepraszam że wczoraj naskoczyłem na ciebie z ustami byłem pijany
-Spoko
Rozmawialiśmy długo aż w końcu Justin wszystko popsuł :
-Wiesz mam na ciebie ochotę-w tym momencie wszystko było skończone
-Jak to masz dziewczynę i chcesz ze mną uprawiać seks co ty myślisz że ci wskoczę do łóżka bo ci się zachciało-zaczęłam się wydzierać na cały park
Myślałam że zatłukę tego idiotę na miejscu.Zaczęłam biec w stronę przystanku autobusowego
-Zaczekaj przepraszam ja nie chciałem-zaczął mnie gonić
Miałam szczęście bo akurat nadjechał autobus w stronę mojego domu wsiadłam do niego i kazałam kierowcy ruszać.Niestety obok przystanku stało porshe Justina dogonił autobus wysiadłam obok domu i wpadłam do niego jak rakieta na szczęście rodzice pojechali do babci .Gdy zobaczyłam porshe pod moim domem i Justina wysiadającego zaczęłam krzyczeć przez okno z łzami w oczach :
-Odwal się myślałam że jesteś inny od swoich kolesiów ale się myliłam wam chodzi tylko o jedno-gdy to powiedziałam usłyszałam dzwonek telefonu Justina to była Lili
-Hej kociaczku za 20 minut w centrum się widzimy ok ?
-Dobra słoneczko-odpowiedział po czym się rozłączył
-Spadaj do swojego kociaczka-zaczęłam się wydzierać
-Chciałem tylko powiedzieć że cie przepraszam i tak łatwo się nie poddam-powiedział
Dalej oglądałam durne seriale na mtv ,ale nie wiedziałam co jutro mnie czeka w szkole
wtorek, 20 sierpnia 2013
Rozdział 4
Był sobotni ranek Perrie już wstała i zrobiła nam omleta cały jej dom był zdemolowany wszędzie walały się puszki po piwie i wypalone papierosy .Ona nawet się tym nie zwracała na to uwagi.
-Dlaczego nie ma twoich rodziców ?-zapytałam
-Oni wyjechali na miesiąc do Australii-odpowiedziała
-Fajnie masz cały dom dla siebie
-Może i tak
-Wiesz co opowiem ci co mnie wczoraj spotkało-oznajmiłam
-Justin cie zaprosił do siebie
-Ale ty to .... skąd wiesz
-Całkiem głośno mówisz przez sen
-O cholera nawet o tym nie wiedziałam
-Kate umówiłaś się z nim na 15 a jest 8:30 zdążymy iść na zakupy-powiedziała uradowana
-No i to rozumiem jak przyjechałam do ciebie to widziałam centrum handlowe
Ubrałyśmy się i ruszyłyśmy do autobusu .Przejechałyśmy 2 przystanki i wysiadłyśmy obok centrum .Weszłyśmy do h&m a potem do zary ,reserved itp.Po 2 godzinach i kawie w sturbucks byłam gotowa tak wyglądałam kliknij.dotarłyśmy do domu Justina.
-Powodzenia Kicia-powiedziała Perrie
Lekko zapukałam a drzwi otworzył mi Justin wyglądał na ucieszonego na mój widok.
-Mam dla ciebie niespodziankę
Złapał mnie za rękę i pognaliśmy do jego samochodu było to porshe.
Justin zabrał mnie do ......
-Dlaczego nie ma twoich rodziców ?-zapytałam
-Oni wyjechali na miesiąc do Australii-odpowiedziała
-Fajnie masz cały dom dla siebie
-Może i tak
-Wiesz co opowiem ci co mnie wczoraj spotkało-oznajmiłam
-Justin cie zaprosił do siebie
-Ale ty to .... skąd wiesz
-Całkiem głośno mówisz przez sen
-O cholera nawet o tym nie wiedziałam
-Kate umówiłaś się z nim na 15 a jest 8:30 zdążymy iść na zakupy-powiedziała uradowana
-No i to rozumiem jak przyjechałam do ciebie to widziałam centrum handlowe
Ubrałyśmy się i ruszyłyśmy do autobusu .Przejechałyśmy 2 przystanki i wysiadłyśmy obok centrum .Weszłyśmy do h&m a potem do zary ,reserved itp.Po 2 godzinach i kawie w sturbucks byłam gotowa tak wyglądałam kliknij.dotarłyśmy do domu Justina.
-Powodzenia Kicia-powiedziała Perrie
Lekko zapukałam a drzwi otworzył mi Justin wyglądał na ucieszonego na mój widok.
-Mam dla ciebie niespodziankę
Złapał mnie za rękę i pognaliśmy do jego samochodu było to porshe.
Justin zabrał mnie do ......
Rozdział 3
Impreza trwała w najlepsze a ja rozmawiałam z Perrie.
-Jak to całowałaś się z Justinem ?!
-Tobie to tylko jedno w głowie ,ale było super-powiedziałam
Obie zaczełyśmy się śmiać .Nagle zobaczyłam wysokiego bruneta zbliżającego się w naszą stronę to był Nate .
-Hej my się chyba nie znamy.-Spojrzał swoimi zielonymi oczami na Perrie .
-Tak nie znamy się.
-Nate to Perrie Perrie to Nate.-wytłumaczyłam
Zostawiłam ich na chwilę samych a sama poszłam do kuchni .Tam był też Justin , ale bez Lili .Przystojniak znów mnie podrywał .Jednak ja wiedziałam że on ma dziewczynę i mu to ciągle powtarzałam , a on nic.Wróciłam ,ale nie wiedziałam że zostawiłam tam torebkę.
-Czekajcie chyba zostawiłam tam torebkę-powiedziałam i opuściłam towarzystwo
Gdy weszłam do kuchni zobaczyłam że Justin grzebie w mojej torebce postanowiłam że schowam się za barkiem i zobaczę co robi niestety zasłaniało mi drzewko , ale Justin w końcu odszedł Pognałam do torebki jak opentana .Tam była karteczka Trochę słaba kryjówka , ale ok to mój numer spotkajmy się jutro o 15 u mnie mieszkam na ulicy Firework 8 do zobaczenia kicia .Impreza trwała to 4 więc spałam u Perrie.
A następnego dnia .....
-Jak to całowałaś się z Justinem ?!
-Tobie to tylko jedno w głowie ,ale było super-powiedziałam
Obie zaczełyśmy się śmiać .Nagle zobaczyłam wysokiego bruneta zbliżającego się w naszą stronę to był Nate .
-Hej my się chyba nie znamy.-Spojrzał swoimi zielonymi oczami na Perrie .
-Tak nie znamy się.
-Nate to Perrie Perrie to Nate.-wytłumaczyłam
Zostawiłam ich na chwilę samych a sama poszłam do kuchni .Tam był też Justin , ale bez Lili .Przystojniak znów mnie podrywał .Jednak ja wiedziałam że on ma dziewczynę i mu to ciągle powtarzałam , a on nic.Wróciłam ,ale nie wiedziałam że zostawiłam tam torebkę.
-Czekajcie chyba zostawiłam tam torebkę-powiedziałam i opuściłam towarzystwo
Gdy weszłam do kuchni zobaczyłam że Justin grzebie w mojej torebce postanowiłam że schowam się za barkiem i zobaczę co robi niestety zasłaniało mi drzewko , ale Justin w końcu odszedł Pognałam do torebki jak opentana .Tam była karteczka Trochę słaba kryjówka , ale ok to mój numer spotkajmy się jutro o 15 u mnie mieszkam na ulicy Firework 8 do zobaczenia kicia .Impreza trwała to 4 więc spałam u Perrie.
A następnego dnia .....
poniedziałek, 19 sierpnia 2013
Rozdział 2
Na lekcji ja i Perrie przesyłałyśmy sobie smsy .Gdy Pan Miler pisał o sinusach i kosinusach dostałam smsa od Perrie że jest dzisiaj jest u niej impreza.Pomyślałam że będzie tam Justin , więc postanowiłam pójść.
Zaraz po szkole szybko wbiegłam do domu.
-Mamo czy mogę iść na imprezę do mojej przyjaciółki Perrie PROSZĘ ???
-No dobrze ale bądź grzeczna.
Do pokoju wpadłam jak tornado otworzyłam szafę i szukałam ubrań na imprezę zdecydowałam się na to kliknij.Poszłam się umalować i uczesać .Po 2 godzinach byłam gotowa .Wsiadłam do autobusu i przejechałam 5 przystanków . Wysiadłam centralnie przed domem Perrie .Słyszałam imprezowiczów i muzykę.Pośpiesznie zapukałam a otworzyła mi wesolutka Perrie .
-Hejka Kicia-powiedziała
-Siemka
Perrie miała taki zestaw kliknij
-Ślicznie wyglądasz
-Aww jesteś słodka.A zresztą ty też.
-Chodź do salonu tam są wszyscy.
-Ok-odpowiedziałam i weszłam do pięknego salonu gdzie było mnóstwo obrazów i piękna duża skórzana kanapa.
Wzrokiem przemierzyłam całe towarzystwo.Zobaczyłam tam idealnego Justina ,który miał na sobie dżinsy z Bossa i bluzkę z Vansa .Wyglądał jak Bóg.Ale tylko jedno mnie zaciekawiło całował się z jakąś panną wyglądała tak
-To Lili jego jakby dziewczyna
-CO TO ZNACZY JAKBY ?!?!?-zapytałam
-No bo oni raz są razem raz nie-odpowiedziała Perrie
Byłam załamana całą sytuacją ale co mogłam zrobić Perrie powiedziała że idzie po coś do picia dla każdego przyniosła piwo.Wypiłam jedno a Justin z 3 .Poszłam do łazienki żeby umyć ręce zobaczyłam że Justin też wszedł.Czułam od niego alkohol.
-Hejka maleńka-powiedział
-Ty jesteś Justin tak ?
-Tak.
i nagle poczułam jego usta całował bardzo namiętnie i podobało mi się to , ale musiałam go odepchnąć.
-Ty masz dziewczynę ?!
-To co .
-TO CO ?!?!
byłam oburzona , więc wyszłam trzaskając drzwiami .Byłam w szoku.
Rozdiał 1
-Proszę mamo ?
- nie musisz iść do szkoły i koniec.
Właśnie się przeprowadziłam do innego miasta i miałam iść do nowej szkoły.Nikogo tam nie znałam a to była ostatnia klasa liceum i chciałam kogoś poznać , ale byłam trochę nieśmiała i się bałam.Lecz musiałam stawić czoło problemom i ubrałam się w dżinsy z Cubusa i bluzkę z H&M i pobiegłam do łazienki się umalować.Po skończeniu zeszłam po schodach i wsiadłam do auta.Po 5 minutach byłam na miejscu.Wysiadając pożegnałam się z mamą.Trochę się zdziwiłam że przed szkołą stałam tylko ja .Spojrzałam na swój zegarek...
-O nie jestem spóźniona !!!!!
pognałam do wejścia i weszłam na drugie piętro.Zobaczyłam moją salę i zapukałam.
-Czy to jest lekcja matematyki pani Whiteman ?
-Tak a czego chcesz ?
-Jestem nową uczennicą
-W takim razie zapraszam-odpowiedziała stara i niezbyt ładna kobieta.
po wejściu usiadłam obok zielono okiego bruneta.
-Hej jestem Nate a ty ? -zapytał
-Kate-odpowiedziałam
-A zapomniałam przedstaw się-wtrąciła nauczycielka
-Kate Willer
Nagle zadzwonił dzwonek i wszyscy wybiegli z klasy.Poszłam do swojej szafki gdy ją zamknełam ujżałam największe ciacho na świecie.Myślałam że osłupiałam.Niestety chłopak odszedł.Zaraz po tym zobaczyłam
miło wyglądającą blondynkę.
-Cześć jestem Perrie.
-A ja Kate.
-Wiem chodzimy do tej samej klasy.
-Wiesz może co to był za chłopak ?
-To Justin największe ciacho w całej szkole
-ŁAŁ a ma dziewczynę ?
-Nie to kobieciarz
Wtedy obiecałam sobie że na następnej przerwie do niego zagadam.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)





