środa, 21 sierpnia 2013

Rozdział 5

Justin zabrał mnie do parku.
-Słyszałam że masz dziewczynę
-Tak ale to bardzo skomplikowane-powiedział
-Rozumiem
-Przepraszam że wczoraj naskoczyłem na ciebie z ustami byłem pijany
-Spoko
Rozmawialiśmy długo aż w końcu Justin wszystko popsuł :
-Wiesz mam na ciebie ochotę-w tym momencie wszystko było skończone
-Jak to masz dziewczynę i chcesz ze mną uprawiać seks co ty myślisz że ci wskoczę do łóżka bo ci się zachciało-zaczęłam się wydzierać na cały park
Myślałam że zatłukę tego idiotę na miejscu.Zaczęłam biec w stronę przystanku autobusowego
-Zaczekaj przepraszam ja nie chciałem-zaczął mnie gonić
Miałam szczęście bo akurat nadjechał autobus w stronę mojego domu wsiadłam do niego i kazałam kierowcy ruszać.Niestety obok przystanku stało porshe Justina dogonił autobus wysiadłam obok domu i wpadłam do niego jak rakieta na szczęście rodzice pojechali do babci .Gdy zobaczyłam porshe pod moim domem i Justina wysiadającego zaczęłam krzyczeć przez okno z łzami w oczach :
-Odwal się myślałam że jesteś inny od swoich kolesiów ale się myliłam wam chodzi tylko o jedno-gdy to powiedziałam usłyszałam dzwonek telefonu Justina to była Lili
-Hej kociaczku za 20 minut w centrum się widzimy ok ?
-Dobra słoneczko-odpowiedział po czym się rozłączył
-Spadaj do swojego kociaczka-zaczęłam się wydzierać
-Chciałem tylko powiedzieć że cie przepraszam i tak łatwo się nie poddam-powiedział
Dalej oglądałam durne seriale na mtv ,ale nie wiedziałam co jutro mnie czeka w szkole

1 komentarz: