wtorek, 20 sierpnia 2013

Rozdział 4

Był sobotni ranek Perrie już wstała i zrobiła nam omleta cały jej dom był zdemolowany wszędzie walały się puszki po piwie i wypalone papierosy .Ona nawet się tym nie zwracała na to uwagi.
-Dlaczego nie ma twoich rodziców ?-zapytałam
-Oni wyjechali na miesiąc do Australii-odpowiedziała
-Fajnie masz cały dom dla siebie
-Może i tak
-Wiesz co opowiem ci co mnie wczoraj spotkało-oznajmiłam
-Justin cie zaprosił do siebie
-Ale ty to .... skąd wiesz
-Całkiem głośno mówisz przez sen
-O cholera nawet o tym nie wiedziałam
-Kate umówiłaś się z nim na 15 a jest 8:30 zdążymy iść na zakupy-powiedziała uradowana
-No i to rozumiem jak przyjechałam do ciebie to widziałam centrum handlowe
Ubrałyśmy się i ruszyłyśmy do autobusu .Przejechałyśmy 2 przystanki i wysiadłyśmy obok centrum .Weszłyśmy do h&m a potem do zary ,reserved itp.Po 2 godzinach i kawie w sturbucks byłam gotowa tak wyglądałam kliknij.dotarłyśmy do domu Justina.
-Powodzenia Kicia-powiedziała Perrie
Lekko zapukałam a drzwi otworzył mi Justin wyglądał na ucieszonego na mój widok.
-Mam dla ciebie niespodziankę
Złapał mnie za rękę i pognaliśmy do jego samochodu było to porshe.
Justin zabrał mnie do ......

2 komentarze:

  1. kiedy następny rozdział:) wczytałam sie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. proszę udostępnij to na facebooku bo jak dalej będą czytały tylko 2 osoby po prosty zamknę bloga proszę to dla mnie ważne

      Usuń